Twój koszyk jest pusty

Kwestia ilości selenu w organizmie nie spędza nam snu z powiek, suplementacją też raczej nie zaprzątamy sobie głowy. A szkoda, bo selen jest co prawda pierwiastkiem śladowym, ale jego wpływu na prawidłowe funkcjonowanie organizmu nie sposób pominąć. Te niewielkie ilości są nam niezbędne do życia bez kłopotów zdrowotnych.

ZADBAJ O SELEN, ON ZADBA O CIEBIE

Selen popularnością nie dorównuje magnezowi czy cynkowi. Nie dbamy o jego poziom, tak jak ma to miejsce w przypadku wapnia. Nie oznacza to bynajmniej, że na  uwagę nie zasługuje. Mimo, że jest nieco zapomniany, mam nam sporo do zaoferowania. Selen ma dobroczynny wpływ na serce, mózg, tarczycę, a u mężczyzn dba gruczoł krokowy i funkcje seksualne. Trudno się temu dziwić, bo poza funkcją zwykłego pierwiastka, wchodzi też w skład licznych enzymów, pełniąc ważną rolę kofaktora w wielu procesach metaboliczno-enzymatycznych.

Ilość selenu w produktach roślinnych jest zmienna, zależy m.in. od gleby. Przykładowo gleba w Kanadzie jest w niego o wiele bardziej zasobna niż jej odpowiedniczka w Europie Północnej. W kraju klonowego liścia odnotowuje się też zwiększone spożycie selenu, bo ten składnik jest bardziej dostępny dla organizmu. Potencjał selenu mimo mody na zdrowy styl życia nie do końca jest dostrzegany, stąd obiegowe opinie, że pierwiastek nie jest wart suplementacji.

SELEN OD KUCHNI

Tymczasem dobroczynny wpływ tego pierwiastka zaczyna się już na etapie jego transportowania po organizmie. Każdy obszar naszego ciała oraz organ ma inne potrzeby w zakresie wykorzystania selenu. Zwłaszcza, że jest transportowany on przez czerwone ciałka krwi. Erytrocyty roznoszą go do tkanek, zgodnie ze zgłaszanym zapotrzebowaniem Potwierdzona jest zależność między stanem przedzawałowym, a niedoborem selenu. Dowodem są badania, które na dodatek donoszą o dobroczynnym oddziaływaniu diety bogatej w selen na zmniejszoną zachorowalność na choroby nowotworowe. Wyniki szczególnie obiecująco przedstawiały się w przypadku raka prostaty. Okazuje się też, że zwiększone spożycie pierwiastka (oczywiście w granicach rozsądku), wiąże się nie tylko ze zmniejszonym ryzykiem zachorowania na raka prostaty, ale ma dobroczynny wpływ przy łagodnym, klasycznym przeroście gruczołu krokowego. Może to być również korzystne działanie na problem spadku poziomu męskich hormonów płciowych o charakterze anabolicznym. Niektóre z badań sugerują  nawet, że suplementacja selenem powoduje znaczną poprawę jakości spermy, zwiększa ilość plemników, a także  podnosi poziom męskiego hormonu - testosteronu. Warto wiedzieć, że selen, a ściślej mówiąc selenoproteina P, oddziaływuje na płodność, bo opowiada za dojrzewanie plemników. De facto sprzyja to rozwojowi muskulatury, osiągom sportowym, ale też poprawia sprawność seksualną. W badaniach selen najczęściej występował z mieszanką antyoksydantów. To co martwi, to fakt, że zarówno ilość testosteronu jak i selenu w organizmie spada, wraz z wiekiem.

Niezwykle istotny jest wpływ selenu na pracę tarczycy, a co za tym idzie na równowagę hormonalną. Utrzymanie prawidłowego poziomu pierwiastka jest związane ze nie tylko ze sprawną odpowiedzią immunologiczną, ale też sprzyja metabolizmowi hormonów gruczołu tarczowego. Ujmując tę kwestię skrótowo, selen wchodzi w skład enzymów dejodynazy, a te są ważnym ogniwem sprawnej konwersji hormonu T4 w aktywne T3. Nie dziwi więc opinia, że selen to pierwiastek sportowca. Sprawnie działająca tarczyca to przecież filar odchudzania. Nie sposób pominąć faktu, że jod mimo, iż pożyteczny i ważny, wykazuje też cechy toksyczne. Suplementacja selenem stanowi skuteczną tarczę przed toksycznością jodu. Zwłaszcza, że nadmiar jodu i jego nadaktywność w organizmie, przy niedostatecznej ilości selenu mogą wywołać niekorzystną reakcję o podłożu immunologicznym. Niekiedy pierwiastek wykorzystuje się nie tylko przy problemach o podłożu autoimmunizacyjnym, ale i tarczycowym. Komplikacje związane z zaburzeniami balansu jodu i selenu najczęściej wpływają negatywnie właśnie na tarczycę. Na dodatek tkanka tarczycowa wykazuje niezwykłą wrażliwość na nadtlenek wodoru, przed którym broni właśnie nasz bohater, selen. Oczywiście by spełniać swoją rolę, musi występować w wystarczających ilościach. Jak wygląda ten mechanizm obronny ? Chodzi zwłaszcza o zaburzenia o podłożu hormonalnym, w tym problemy z konwersją T4 do T3.

To właśnie podczas produkcji hormonów gruczołu tarczowego wydziela się nadtlenek wodoru. Jest to proces naturalny, problem ujawnia się w momencie nadmiaru, co jest efektem zaburzeń. Nie można przy tym zapominać, że same selenoproteiny mają dobroczynne działanie na wielu płaszczyznach. Nie chodzi tylko o konwersję T4 do T3 , ale chociażby o peroksydazę  glutationową czy reduktazę tioredoksyny. Oba elementy mają potencjał antyoksydacyjny, w pewnym zakresie hamują proces śmierci komórkowej. Selen przyczynia się również do produkcji prostaglandyn o charakterze przeciwzapalnym, co ma dla nas znaczenie przy walce z chorobami przewlekłymi. Dzięki wspomnianym właściwościom, stymulacji  układu odpornościowego oraz peroksydazy glutationowej, pierwiastek sprawdzi się przy chorobach autoimmunizacyjnych tarczycy. Niedobór selenu i co za tym idzie niektórych hormonów wywołuje szereg problemów, od zaburzeń metabolizmu tłuszczowego, przez odkładanie tkanki tłuszczowej, po stany depresyjne i spadek kondycji umysłowej.

Na szczególną uwagę zasługuje jedna z selenoprotein. Może być ona stymulowana właśnie przez optymalną podaż selenu do organizmu. Mowa o peroksydazie gluatationowej. Jest to wyjątkowy enzym wspomagający rozkład nadtlenku wodoru do wody. Jeśli chodzi o niekorzystny wpływ nadmiaru reaktywnych form tlenu, peroksydaza działa ochronnie na tkanki i komórki. Enzym spełnia się też świetnie w roli katalizatora - glutation „bierze na siebie” wolne rodniki nadtlenków lipidowych. To szczególnie ważne ze względu na funkcje ochronne względem błon komórkowych i mitochondrialnych. Ogranicza to ich degradację.

Ciekawe, że selenoproteiny i sam selen powiązane są z izoprenem, aktywnym składnikiem, który wytwarza w organizmie witaminę K2 i koenzym Q10. Izopren poniekąd służy też do produkcji selenoprotein, które pełnią ważne funkcje, o których wspomnieliśmy już wcześniej. Sam fakt, że selenoproteiny mają dość unikalną cechę przemawia za tym, by poświecić im trochę uwagi. Chodzi o obecność selenocysteiny, aminokwasu analogicznego do cysteiny. W przypadku selenocysteiny atom siarki jest zastąpiony atomem selenu.

NA KONIEC

Selen zasługuje na należną mu uwagę i miejsce bardziej zaszczytne niż do tej pory. Zalicza się do grupy minerałów, które są niezbędne naszemu organizmowi. Traktujemy go po macoszemu, a szkoda, bo ma kilka istotnych zalet: wpływa regulująco i stabilizująco na pracę tarczycy i układu odpornościowego. Wiele osób nawet nie ma pojęcia o zaburzeniach hormonalnych w zakresie gruczołu tarczowego. Dochodzi do tego wpływ na sprawność seksualną i płodność. Selen nie tylko korzystnie oddziałuje na nasze zdrowie, ale też wpływa na mechanizmy biorące udział w pracy nad sylwetką. Nie ma więc co się zastanawiać, warto wykonać badania, po to, by przekonać się jak to jest z obecnością selenu i jodu w organizmie, a w razie potrzeby wspomóc się suplementacją.