Polecena produkty sterydy.co

Twój koszyk

 x 

Twój koszyk jest pusty

Kurczak na talerzu

Kurczak z ryżem to połączenie sprawdzone i wielokrotnie powielone. Niektórzy mogliby to danie jeść od rana do wieczora, pozostali ograniczają się do dwóch, czterech posiłków.

Co decyduje o tym, że pierś z ryżem tak często ląduje na talerzu ? Wartość odżywcza, do tego cena i łatwość przygotowania. Warto podkreślić, że pod pojęciem „kurczak z ryżem”, kryje się bardziej posiłek składający się z mięsa i węglowodanów, niż jedno konkretne danie. Oczywiście nie zmienia to faktu, że większość z nas właśnie tak przygotowuje ten miks wartości odżywczych. Jest wiele przepisów na kurczaka „w towarzystwie”. Niektórzy tak bardzo przyzwyczajają się do jednej wersji, że trzymają się jej latami. Inni wolą trochę poeksperymentować w kuchni. Poszukiwacze zamieniają na przykład źródło skrobi na makaron albo kaszę. Do tego dochodzi żonglerka przyprawami i sposobami obróbki mięsa. Taka różnorodność wymaga czasu i pieniędzy.

Król jest tylko jeden

Kurczak rządzi w kuchni kulturysty, nie ulega wątpliwości, że to najpopularniejszy rodzaj mięsa. Piersi kurczaka zawierają znikomą ilość tłuszczu (ok. 1,5%), za to sporo białka (20 %). To też jedno z najdelikatniejszych mięs z powodu niskiej zawartość kolagenu. Ma delikatny i neutralny smak, dlatego można go przygotować na milion sposobów i stosować przeróżne przyprawy. Jeśli jeszcze do tego dodamy stosunkowo niską cenę, przy której blednie ryba czy wołowina, trudno dziwić się, że kulturystyczna kuchnia stoi przed kurczakiem otworem. Czasami kulturyści „zdradzają” pierś na rzecz udka czy pałeczki. Te części kurczaka mają mniejszą zawartość białka (ok. 19 %), za to więcej tłuszczu (5%). Są przez to bardziej wyraziste w smaku. Czy lepsze w smaku, to już kwestia gustu.

Warto wiedzieć, że tłuszcz kurzy ma bardzo mało kwasów nasyconych w porównaniu z innymi gatunkami mięs. Wracamy do najbardziej typowego posiłku, czyli piersi. Chude i tanie pełnowartościowe białko ma rzesze fanów, nie tylko rodem z siłowni. Neutralny i delikatny smak pozwala stworzyć kurczaka w wielu odsłonach, od tradycyjnej, po orientalną. Prócz białka, pierś kurczaka dostarcza też wielu witamin i mikroelementów. Są to takie minerały jak cynk, fosfor, magnez czy selen. Pierś dostarcza sporą dawkę witamin z grupy B (zwłaszcza niacyny i pirodyksyny, a także koenzymu Q10. Nie można pominąć wszystkich składników typowych dla mięs czyli np. kreatyny i L-karnityny. Przeciwnicy kurczaka i wszyscy ci, którzy są przeciwnikami dominacji jakiegokolwiek rodzaju jedzenia przywołują argument, o szkodliwych dodatkach takich jak przyspieszacze wzrostu. Na potwierdzenie przywołują fakt, że od pisklęcia do uboju kurczaka mija około 4-6 tygodni. Trzeba przyznać, że tempo wzrostu jest imponujące ale niekoniecznie muszą za nim stać hormony i antybiotyki. Za podkręceniem rozwoju coraz częściej stoją optymalne warunki hodowli i starannie dobrane rasy. Lęki, że mięso brojlerów jest nafaszerowane lekami są obecnie mocno przesadzone. Zawsze można sięgnąć po drób nie z supermarketu ale bardziej sprawdzonego źródła.

Ryż na dokładkę

Dla 1/3 ludzkości ryż stanowi podstawę jedzenia. Do tego dochodzą pasjonaci żelastwa. Pierwsza, spora grupa zwraca uwagę na dostępność pokarmu, dla kulturystów przede wszystkim liczą się wartości odżywcze i walory smakowe. Trudno dziwić się temu wyborowi, jest to jedno z najlepszych źródeł skrobi. Ryż nie zawiera glutenu i lektyn, substancji, które trafiły na czarną listę ze względu na możliwy negatywny wpływ na zdrowie. Nasz organizm dobrze go toleruje, bo w postaci oczyszczonej stanowi niemal czystą skrobię. koro wiadomo dlaczego ryż, pora postawić inne pytanie. Biały czy brązowy ? Ryż biały jest pozbawiony okrywy nasiennej, to powoduje, że jest szybko przyswajalny, delikatny w smaku i szybki w przygotowaniu. Jeśli otoczka zostaje wpływa to na czas gotowania i nadaje dość charakterystyczny smak nie przez wszystkich lubiany. Ryż brązowy ma też niezaprzeczalną zaletę, a mianowicie znacznie większą zawartość błonnika i mikroelementów.

To sprawia, że czas jego trawienia jest dłuższy, a indeks glikemiczny niski. Kompromisem między brązem, a bielą jest ryż parboiled. Jego nazwa pochodzi od procesu powstawania. Polega on na poddaniu ryżu brązowego działaniu pary wodnej o wysokim ciśnieniu i temperaturze. Pod wpływem tych czynników dużo wartości z okrywy nasiennej przenika do ziarna. Ten zabieg powoduje, że ryż parboiled ma więcej witamin i mikroelementów i błonnika od swojego białego odpowiednika. Indeks glikemiczny też jest niższy.

Co więcej ryż poddany takiej obróbce nigdy się nie klei, szybko gotuje i jest ciekawy w smaku. Nie można jednak obrażać się na białą odmianę ryżu. Do wyrównania wartości mikroelementów, witamin, błonnika, a nawet indeksu glikemicznego mogą posłużyć warzywa, ziarna czy orzechy. Dzięki taki dodatkom, każdy posiłek nie tylko zyskuje wartości odżywczych ale też smakowych i zdrowotnych. Jest jeszcze basmati. Ten rodzaj ryżu można dostać zazwyczaj w oczyszczonej formie. Choć brązowa odmiana też jest dostępna. Basmati ma lekko orzechowy smak, jest prawie tak biały i aromatyczny jak ryż jaśminowy. Do tego coś, co cieszy osoby, które potrafią „przypalić wodę w kuchni”. Trzeba się nieźle natrudzić, żeby go rozgotować. Jeśli chodzi o wartości odżywcze, basmati plasuje się między ryżem białym, a parboiled. Odmian ryżu jest sporo, już chociażby to sprawia, że smacznego i odżywczego kurczaka w jego towarzystwie łatwo przyrządzić. Nie trzeba być masterchefem. Wystarczą chęci trochę czasu. Smacznego.