Polecena produkty sterydy.co

Twój koszyk

 x 

Twój koszyk jest pusty

Co nam leży na wątrobie

Wątroba to organ, który potrafi nie tylko regenerować się ale i odrastać.

To czego nie potrafi - nie działa cudów, a tego często od niej wymagamy, nie dbając o siebie zupełnie. Prowadząc tryb życia przy którym często urywa nam się film, nie powinniśmy liczyć, że ujdzie nam to na sucho. Lista grzeszków, które na pewno nie spodobają się naszej wątrobie jest znacznie dłuższa.

Nie tak tłusto

Do niedawna poziom stłuszczenia wątroby, czyli występowanie nadmiaru komórek tłuszczowych było jednoznacznie kojarzone z nadużywaniem alkoholu. Dziś już wiadomo, że przyczyna tego groźnego zjawiska tkwi nie tylko w promilach. Niealkoholowe stłuszczenie wątroby (NAFLD) jest coraz powszechniejsze. Z wyliczeń francuskich naukowców z Universite Paris - Est Creteil wynika, że dotyka co czwartego mieszkańca Europy. Zdaniem specjalistów z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, ten problem może w naszym kraju dotyczyć około 6 milionów osób. To oznacza, że z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby boryka się aż 15 % naszego społeczeństwa. 6 milionów osób, żyje na tykającej bombie, często nawet o tym nie wiedząc. Gromadzenie komórek tłuszczowych, do momentu gdy nie przekroczy 1/10 masy wątroby nie stanowi jeszcze dużego zagrożenia. Gorzej, gdy w miarę bezpieczne tłuste 10 % zaczyna się zwiększać. Wówczas wątrobę toczy stan zapalny, a to może trwać nawet latami. W efekcie u około 15 - 20 % osób z NAFLD, dochodzi do niealkoholowego stłuszczeniowego zapalnie wątroby. Ten stan z kolei u około 20 % prowadzi do marskości wątroby. Brzmi poważnie i rzeczywiście z wątrobą nie ma żartów. Jest natomiast szansa na poprawę, bo zarówno łagodniejszy jak i bardziej zaawansowany stan stłuszczenia wątroby można wyleczyć. Oczywiście, z naszą wyraźną pomocą i chęcią powrotu do zdrowia.

Zespół metaboliczny pod nadzorem

Stłuszczenie wątroby to choroba cywilizacyjna. W XXI wieku dużo jemy, mało się ruszamy. Na domiar złego jedzenie po które sięgamy jest coraz gorszej jakości. Zespół metaboliczny, czyli wysoki poziom cholesterolu, cukru oraz tłuszczu trzewnego to duże zagrożenie nie tylko dla układu krążenia ale i wątroby. Wystarczy jeden z poniższych objawów, by zapaliła nam się czerwona lampka. Dwa lub więcej to już znaczne ryzyko NAFLD oraz wielu innych chorób takich jak chociażby cukrzyca. By nie doprowadzić się do takiego stanu, warto regularnie mierzyć ciśnienie, sprawdzać poziom cukru i cholesterolu.

Bez ruchu ani rusz

Dzięki najnowszym badaniom wiadomo na pewno, że już samo zwiększenie aktywności fizycznej bez spadku wagi zmniejsza stłuszczenie wątroby. I tu dobra wiadomość, nieważne jak, ważne by się ruszać. Obojętnie więc, czy postawimy na aeroby czy trening siłowy, skutek „wątrobowy” będzie podobny. Jako dowód może posłużyć eksperyment, który przeprowadzili włoscy uczeni. Podzielili oni uczestników z NAFLD na dwie grupy. Pierwsza grupa trzy razy w tygodniu biegała na bieżni oraz jeździła na rowerze stacjonarnym. Grupa druga wykonywała trening siłowy z taką samą częstotliwością. Po 4 miesiącach takiej aktywności, poziom stłuszczenia wątroby w obu grupach zmniejszył się i to znacznie. W obu przypadkach był to poziom podobny - 20%. I tu przestroga - nie można potem spocząć na laurach. Jak donosi „International Journal of Obesity”, zaprzestanie ruchu będzie oznaczać powrót do stanu poprzedniego, już po… roku. Pamiętaj więc, 8 tygodni ruchu i wątroba będzie miała o 1/5 tłuszczu mniej. Rok odpoczynku i po tej dobrej zmianie, nie będzie śladu, a Twoja praca pójdzie na marne !

 

Wątroba woła jeść

Nadmiar kalorii i węglowodanów zwiększa poziom tłuszczu, który gromadzi się w wątrobie. Jak możemy jej pomóc? Jedźmy warzywa, owoce (mają więcej cukru niż warzywa), sięgajmy po pieczywo ale z pełnego ziarna. Ograniczmy cukry i tłuszcze nasycone. Nie oznacza to, by całkowicie zmienić dietę. Warto zacząć od małych zmian: zrezygnujmy z potraw smażonych i słodkich napojów gazowanych. To na dobry początek. Do tego warto dołączyć do diety błonnik. Kropla drąży skałę, według International Journal Of Food Sciences and Nutrition wątroby osób z NAFLD, już po 3 miesiącach zaczynały pracować lepiej. W codziennej diecie tych osób znalazło się 30 gramów zmielonego siemienia lnianego.

Miej wagę na uwadze

Każdy dodatkowy punkt w BMI oznacza większe ryzyko NAFLD (aż o 13 %). Wystarczy jednak, by waga spadła o 10 % by stan wątroby się poprawił. Nie można jednak przesadzać z tempem. Utrata 2 kg tygodniowo jest już zagrożeniem dla wątroby. Nie wspieraj się suplementami odchudzającymi, nie warto. Według pisma „Hepatology”, aż 22 % ludzi cierpiących na polekowe uszkodzenie wątroby, to ofiary suplementów. Dziesięć lat temu odsetek tych osób był znacznie mniejszy, wynosił 7 %.

Alkohol na cenzurowanym

Żadne to novum, alkohol oznacza dla wątroby więcej pracy, więc lepiej nie zmuszać jej, by się przepracowywała. Lepiej ograniczyć się do maksymalnie do dwóch drinków dziennie, niż zapaść na stłuszczeniowe zapalenie wątroby. W takiej sytuacji alkohol będzie już całkowicie zakazany.

Dawca pilnie potrzebny

Jedna z najczęstszych przesłanek do przeszczepu jest marskość wątroby wywołana wirusem WZW (wirusowe zapalenie wątroby).

WZW A (żółtaczka) - wirus zwany chorobą brudnych rąk. To najłagodniejsza odmiana, przed WZA A można się zaszczepić.

WZW B - zarazić się można nim przez kontakt z krwią chorego lub kontakt seksualny. Często przez lata żyje w uśpieniu, by np. po 15 latach wywołać nowotwór lub marskość wątroby. Wówczas jedynym ratunkiem jest przeczep. Dobra wiadomość, przed WZW typu B też można się zaszczepić.

WZW C ( HCV) - nazywany jest cichym zabójcą, bo przez długi czas przebiega bezobjawowo. Zarażonych jest nim około pół miliona Polaków ale tylko 20 - 50 tys. o tym wie. Na ten typ wirusa nie ma szczepionki. By ustrzec się HCV warto być czujnym w temacie krwi: w gabinecie zabiegowym, u stomatologa, w gabinecie tatuażu czy u fryzjera. Źródłem zakażenia mogą być: rękawiczki lekarskie jeśli nie są każdorazowo zmieniane, żyletki, igły do akupunktury, lampy do utwardzania plomb dentystycznych - jeśli nie przestrzega się zasad sterylizacji. Za 80 % zakażeń HCV w Polsce wciąż odpowiedzialne są placówki służby zdrowia. Objawami zakażenia WZW C mogą być: depresja, senność, zmęczenie, bóle mięśni stawów. Trzeba pamiętać jednak, że wirus obecny w naszym organizmie może nie dawać żadnych objawów.

WZW D i E - to rzadkie rodzaje wirusa. Typem D można się zarazić przez kontakt z krwią. Zakażenie typem E jest możliwe przez kontakt ze skażoną żywnością.

Dane wątrobowe:

  • NAFLD - szacuje się, że zmaga się z nim aż 6 milionów Polaków ! 500 tys. - mniej więcej tyle osób w Polsce jest nosicielem WZW B !
  • 14 dni - tylko tyle potrzebuje przeczepiony fragment wątroby, by podwoić swoją objętość w organizmie biorcy... 1,5 kilograma - tyle średnio waży wątroba mężczyzny
  • 210 % - o tyle wzrasta ryzyko rozwoju NAFLD u osób, które przez 25 lat sięgały po fastfoody, częściej niż 3 razy w tygodniu
  • 800 - 1500 ml/dobę - to średnia porcja żółci produkowanej przez wątrobę. Wszystko po to, byśmy mogli strawić posiłek, przetworzyć tłuszcz w energię
  • 10 % - całej krwi organizmu, jest teraz w wątrobie. Wątroba ma wysokie moce „przerobowe”, około 1, 5 litra krwi na dobę